ARGENTYNA CHILE URUGWAJ 2014
Jak zwykle z Supertrampem wyjazd bardzo intensywny. Cała podróż, to jak odkrywanie terra incognita. Zobaczyliśmy bardzo dużo. W ciągu miesiąca podróży przemieściliśmy się w prostej linii ponad 3500 km, pomimo tego program ułożony był tak, żeby odwiedzane miejsca nie tylko “lizać przez papierek” ale żeby je “posmakować”. Nasza pilotka Magda Charczuk – siła spokoju. Była na tej trasie pierwszy raz,( patrz post niżej- Kolumbia ) radziła sobie świetnie jednak chwilami czuliśmy się jak w podróży klubowej. Elementy niewiadome są solą każdej podróży, teraz bawią, na miejscu nieraz dawały w kość. Noc w bazie pod Aconcagua wszyscy będą długo pamiętać…. Magda też. Podróżowaliśmy głównie lokalnymi autobusami, bardzo wygodnymi. 30 godzinna podróż przez Patagonię zmęczyła mniej niż 3 godziny lotu w ciasnym samolocie. Widoki wielkiej pustki po drodze – bezcenne. Warunki bytowe na całej trasie mocno turystyczne, poniżej standardów Supertrampa. Sale zawsze wieloosobowe, mało miejsca na rozpakowanie, łazienki wspólne – od czasu do czasu przydałaby się jakaś dwójka i trochę intymności. Przy takiej cenie za wyjazd, parę złotych więcej nie robi różnicy. Pozytyw – wszędzie była pościel, niepotrzebnie targaliśmy śpiwory. Wyjątkiem jest Aconcagua – tu śpiwory bezwzględnie ciepłe. Potem można odesłać do kraju, w Santiago jest piękna poczta. Tylko trzeba o tym wiedzieć. Urugwaj w nazwie symboliczny – byliśmy tam 5 godzin. Właściwsze byłoby włączyć w program Iguazu i dopisać Brazylię. Wodospady to była wisienka na torcie. “Tort” nadal smakuje, z biegiem czasu wspomnienia pięknieją a apetyt na więcej rośnie. pozdrawiam Bożena Mazur
