POZWÓL SIĘ PORWAĆ WICHROM PRZYGODY!

OPINIE

Dodaj opinię

INDIE

Bardzo bardzo dobry wyjazd, co prawda spodziewałem sie bardziej planowego zwiedzania ale Indie to gigant kraj gdzie wszystko jest inne nawet czas jest gdzieś daleko, dzięki super ekipie i pilotowi mieliśmy okazje zobaczyć i poznać o wiele więcej, choć przyznaje ze bylem czasami zmęczony intensywnością wrażeń, ale dzięki temu jestem nowym człowiekiem hehe pozdrawiam ekipę Marek

INDIE NEPAL

W Październiku byłem w Indiach i Nepalu. Wyjazd udany, świetny pilot – Mirek Czwaczka. Ze strony biura pojawiające się problemy były rozwiązywane. Ostrzegam jedynie że podróżowanie po Indiach nie należy do łatwych i trzeba się przygotować na różne niewygody, bo wyjazd trampingowy równi się od wypoczynku na plaży. Ogólnie mogę polecić. Pozdrawiam Jurek

CHINY

Właśnie wróciłam z Chin. Wyjazd absolutnie wspaniały: supertowarzystwo, wspaniałe zabytki, fantastyczna przyroda – tarasy ryżowe i kras tropikalny a przede wszystkim świetny pilot Bartek Gosztyła. Bartek to nie tylko profesjonalista w swojej dziedzinie: z zorganizowany, punktualny, realizujący założenia programu bez najmniejszych perturbacji.Bartek to również wspaniały towarzysz podrózy, zawsze uśmiechnięty, życzliwy dla uczestników wyprawy.W czasie wyjazdu dokładał wszelkich starań, aby zorganizować dla nas nawet “gwiazdkę z nieba” jeśli ktoś miał podobne życzenia.Poza programem mieliśmy również inne atrakcje: spacer po wzgórzach okolicy klasztoru Shaolin z przejściem przez wiszący most nad przepaścią, obserwację połowu ryb z kormoranami, lot balonem nad wzgórzami krasu tropikalnego, lekcję chińskiej sztuki kulinarnej (Lekcja zaczęła się od pójścia na targ z szefową kuchni. Na owym targu mieliśmy możliwość obejrzenia konsumpcyjnych psów i szczurów, a wcale nie tak łatwo było je znależć, jak się powszechnie uważa. Chociaż uczestnicy grupy byli smakoszami kuchni chińskiej, to nikt nie miał najmniejszej ochoty spróbować potraw z tych zwierząt….) Już myślę nad następną wyprawą i ogromnie żałuję, że z różnych przyczyn mogę wyjechać tylko raz w roku. Gorąco polecam “Supertrampa” wszystkim, którzy nie lubią masowych imprez i chcą doświadczyć czegoś więcej, niż tylko widok z autokaru wycieczkowego. Pozdrawiam Joasia Kalupa z Łodzi. indie@op.pl

MAŁY TYBET

Od lipca minęło już sporo czasu, ale wspaniałe wrażenia z podróży do Małego Tybetu (Ladakh “i spółka”, Indie) pozostają po dziś. Wspaniały, inny świat, w który można było czuć się bezpieczniej niż na polskich ulicach. Faktem jest, że przejazdy przez Himalaje podnosiły czasem poziom adrenaliny, ale chyba o to też czasami chodzi… Dominik, jako przewodnik – to właściwy człowiek na właściwym miejscu. To, co robi, robi z pasją. Żałuję, że nie mam dość czasu (i pieniędzy), żeby częściej jeździć z Supertrampem. Część moich wrażeń i wspaniałość miejsc, które zobaczyliśmy wyraża moja strona http://fotopasja.drl.pl Pozdrawiam, ks.Ryszard

AZJA SRODKOWA

Włóczyłem się po Azji Środkowej, po Rosji, Ukrainie, Gruzji. Spływałem po tamtejszych rzekach, wspinałem się. Sam kiedyś prowadziłem grupy. Ale to, co i w jaki sposób pokazał Bartek Gosztyła w Chinach (od Pekinu do Hongkongu) przerosło moje najśmielsze marzenia. Było dosłownie wszystko: zabytki, wielkie miasta i małe wioski, muzea i świątynie, spływ kajakiem i lot balonem, pyszne jedzenie w małych knajpkach i piwo w sexshopie (poważnie!), włóczęgi po górach i nocne Polaków rozmowy, a przede wszystkim piękna przyroda, na którą zawsze był czas. I cały czas uśmiechnięty, niezważający na swoje zmęczenie Bartek, który służył każdemu pomocą i radą. Dzięki Supertrampie za kapitalny wyjazd. Was nie można polecać – z Wami trzeba po prostu pojechać. Jeszcze raz dzięki Bartku za wszystko, co zrobiłeś dla grupy i dla mnie. pozdrawiam serdecznie Wiesiek Kopicki (Warszawa)

INDOCHINY

Po powrocie z Indochin same pozytywy; program niesamowity zostal urozmaicony poza programowymi atrakcjami : gra w ping-ponga, wiazanie zębów, jedzenie glonow, golenie kotow, przeszukiwanie wszystkich “ale najpierw sie wyspie”, 10 lao-kubelkow, “ogolnie mecace” przymiarki garniturow, gonitwa za swinia na motorze w Ankor-Wat. Aparat moze zostac ukradziony, pamiec moze sie skonczyc ale wspomnienia pozostaja. Indii i Nepalu juz sie nie moge doczekac (chyba, ze Remote Control wpisal mnie juz na czarna liste) Pozdrawiam wszystkich, Lao wielkie dzieki i genko-genko. “Glon” vel A.Mekongowska

INDIE POŁUDNIOWE

Witam Panie Januszu, Mimo, iż minął już ponad tydzień od mojego powrotu z Indii jestem cały czas pod ogromnym wrażeniem i chciałabym bardzo podziękować za SUPER wyprawę z Supertrampem. Świetnie ułożony program, zmiany w programie jeszcze go ulepszyły (krótki pobyt w Koczin) no i oczywiście super pilot w osobie Dominika. Polecam wszystkim wyjazd z państwa biurem, naprawdę czułam się tam jak na wyjeździe z grupą przyjaciół a nie na wycieczce z biura. Jeszcze raz dziękuję i oczywiście do zobaczenia na niejednej jeszcze wyprawie, tylko która będzie następna ….Indie Północne, Kuba, Ameryka Płd……??? Pozdrawiam, Hania Sobota

INDOCHINY

Dziękuję serdecznie za fantastyczny wyjazd do Indochin. Bartek Gosztyła okazał się nie tylko doświadczonym przewodnikiem, ale i świetnym “towarzyszem podróży”, przyjacielem na szlaku. Poza tym potrafił zorganizować “gwiazdkę z nieba” – no, prawie… To między innymi dzięki jego “ciekawości świata” i kontaktom udało nam się zamówić żywą kobrę (dostarczoną nam w reklamówce), którą później na naszych oczach oprawiono i ugotowano w lokalnej restauracji. Takich nadprogramowych atrakcji na pewno nie zapewnią Wam biura “turystyki masowej”, a przypuszczam, że inne agencje trampingowe mogą też nie sprostać takim dość szalonym pomysłom, które rodzą się podczas długiej podróży. Polecam gorąco Supetrampa (i zupę z kobry)! Możecie być pewni, że program ramowy zostanie zrealizowany, a jeżeli na miejscu grupa zechce dorzucić coś do tego programu i skorzystać z jakiejś “nadprogramowej” atrakcji, spróbują Wam pomóc w zrealizowaniu marzeń. Marcin Kozioł, Warszawa

INDIE NEPAL

Superpodróż w super-towarzystwie , tak jednym wyrażeniem można określić naszą podróż do INDII i NEPALU. Przez prawie cztery tygodnie nie było czasu na nudę. Oj działo się —działo. Wielkie dzięki dla Mirka Czwaczki za pasję z jaką nas prowadził i jaką nas nieustannie zarażał. Mirku mam ogromną nadzieję pojechać z Tobą jeszcze nie raz. Arek Zych