ARGENTYNA CHILE URUGWAJ
editNie jest łatwym zadaniem obiektywnie ocenić wyjazd w sytuacji kiedy mimo najgłębszej determinacji, wytrwałości i cierpliwości godnej buddyjskich mnichów i dociekliwości urzędników skarbówki…nie udało się znaleźć mankamentów wyprawy.Uczestnik zadowolony to uczestnik nudny, bezbarwny, z tym idiotycznym uśmiechem zachwytu w każdej niemal minucie i jedyna emocja jaka z niego emanuje to bezgraniczny żal, że to już koniec.Ach, żeby tak dać się rozpalić wściekłości na pilota, organizację, pogodę, warunki, cykady i szum wodospadów a tu nic, nuda. Pogoda cudowna, organizacja perfekcyjna, metafizyczne piękno krajobrazów i nieustannie, wręcz zniewalająco uśmiechnięta Asia. I jak tu teraz żyć?Jedynym antidotum na tę być może uleczalną przypadłość zdaje się być kolejny szybki wyjazd :)))
comments
comments for this post are closed