INDIE LADAKH KASZMIR 2016
editDziekuje za organizacje wyprawy mimo problemow z Kaszmirem. Dziekuje za dofinansowanie do lotu z Leh do Delhi Moje pełne uznanie do pracy pilotki Oli Bednarskiej. Indie to kraj trudny dla Europejczyka. Ola zawsze umiala doradzic i znalezc najlepsze rozwiazania mimo problemow z Kaszmirem i realizacja programu. Jestem zadowolony z przebiegu wyprawy. Moje cele (zobaczyc Tadż Mahal i “posmakowac” przednówka Himalajow w Ladakh) zostały spelnione Szkoda ze nie wyszlo z Kaszmirem ale to nie zalezało ani od Biura ani od Pilotki Bardzo dziekuje Oli za pomoc w doborze jedzenia i zapoznanie uczestnikow z potrawami indyjskimi Najbardziej podobało mi sie w Agrze (hotel i zabytki: Red Palace i Tadj Mahal) Ciekawym doswiadczeniem byl pokaz tancow buddyjskich pod Leh Najbardziej nie pasowała mi wizyta w szpitalu dla zwierzat w Delhi. Najwiekszym negatywnym przezyciem to pociagi w Indiach oraz slumsowisko Delhi. Jak dla mnie Delhi to najpaskudniejsze miejsce jakie widzialem w wielu podrózach Wizyta na granicy Indii z Pakistanem była troche “zabawna” i nieciekawa Himalaje (a wlasciwiej przednówek Himalajow – Ladakh) nie spełniły moich oczekiwań i wyobrazen. Okazały sie suche, pełne wszedobylskiego kurzu, braku roslinnosci i z ubogim swiatem zwierzecym Przy temp 28st C trekking w takim miejscu nie nalezy do ciekawych. Widoki i kolory były nawet interesujace mimo warunkow. Gorzej było tylko w interiorze na pustyni w Australii Gratuluje zatrudnienia takich pilotow wycieczek jak Aleksandra Bednarska. Mistrzostwo.
Wyprawa miala bardzo ciekawy program.
Zapewne jeszcze w przyszlosci skorzytam z uslug Supertrampa
comments
comments for this post are closed