INDOCHINY 2018
editKilka naszych bardzo ciepłych słów pod adresem “guru” Grzegorza Kowalczyka zaczniemy od przeprosin – sorry że z takim opóźnieniem. Miało być dobrze a wyszło jak zawsze. Nasza ubiegłoroczna listopadowo-grudniowa eskapada do Indochin w niedużej, zwartej – choć przypadkowo dobranej – grupie na długo pozostanie nam w pamięci. Jest to zasługa nie tylko wspaniałej, niezapomnianej przyrody, fascynującej historii i zachowanych zabytków dokumentujących złote lata tych krajów . Cały ten obraz nabrał wspaniałych barw i zrozumiałych historycznych konotacji dzięki codziennych znakomitych narracji Grzegorza, przybliżających ten nieznany nam wcześniej świat. Ogromne uznanie i chapeau bas Grzegorz. Z Tobą możemy pojechać na koniec świata – a może jeszcze 1 kilometr dalej.
Pozdrawiamy, Małgorzata i Witold (9.01.2018)
comments
comments for this post are closed